piątek, 27 grudnia 2013

NIe jest tak dobrze jak myślisz.

Znasz to ? Wracasz do domu "zdejmujesz" sztuczny uśmiech i nie musisz udawać,że wszystko jest wspaniale oj nie jeszcze zostali rodzice i rodzeństwo które jeśli zobaczy że się smucisz zacznie zasypywać pytaniami, a Ty chcesz tego uniknąć więc znowu zakładasz swoją maskę.Masz czasem taki okres,że denerwuje Ciebie każda drobna uwaga dotycząca wszystkiego związanego z Tobą , każdy najmniejszy błąd traktujesz jak porażkę. I te nieprzespane noce bo chcesz aby WSZYSTKO było idealne twoja praca domowa, twój pokój,twój wygląd,włosy,a nawet paznokcie. Czujesz się wtedy lepiej jeśli wiesz że nikt niczego Ci nie zarzuci masz to poczucie że jesteś lepsza od innych ludzi. Tak to wredne ale wiesz co ? To ludzie mnie tak zmienili. Świat poszedł na psy a większość ludzi to suki które tylko czekają aż zrobisz coś źle. Skoro oni są tak okrutni dla mnie dlaczego mam im pomagać ? I wiesz co jeszcze mój dzień to taka rutyna której tak nienawidzę. Wstaje o 5 bo przecież muszę ułożyć włosy, umalować się, przygotować zdrowe śniadanie bo trzeba dbać o linię żeby jakiś rozpieszczony palant nie krzyknął czegoś w stylu : "Ej świnko",lub żeby szkolna "elita" miała się do czegoś przyczepić. Czasem kiedy wiem,że wyglądam dobrze lubię przejść obok tych rozpieszczonych bachorów zamachać im jakąś oryginalną torebką i spojrzeć prosto w oczy z nienawiścią. Wróćmy do mojego dnia , tak gotowa a nie- zapomniałam jeszcze zakładam mój uśmiech i udaje że jest świetnie wychodzę i idę do szkoły i wiesz co ? Kiedy jestem z moimi prawdziwymi przyjaciółmi czuje się dobrze serio dobrze, lecz znajdzie się ktoś co zauważy coś złego lub przez przypadek mnie urazi i mam zjebany dzień ale uśmiech zawsze pozostaje nawet towarzyszy mi kiedy opierdalam tę osobę wiesz jaką ulge wtedy czuje ? Niesamowite uczucie. Ale ta kłótnia nie wystarcza żebym poczuła się lepiej,bo te słowa ranią,nawet nie wiesz jak bardzo.